Mamy znów święta, czyli choinka, prezenty, uginające się stoły i po prostu parę dni wolnego. Oczywiście, pozostaje także i bardziej duchowy wymiar świąt, czyli telewizja. A w niej długo oczekiwane powtórki najlepszych powtórek z minionych świąt oraz specjalne wydania programów, w których tzw. celebryci tańczą i śpiewają na lodzie w parach z innymi celebrytami.
Święta mają bardzo konkretny wymiar ekonomiczny. Otóż w tym roku Polacy wydali na święta 23 miliardy złotych. Dużo? W przeliczeniu na jedną rodzinę daje nam to 1,5 tys. zł. Zdaniem specjalistów od ekonomii i finansów to tylko o 1, 6 proc. więcej niż rok temu. A powinno być więcej, bo nie po to sieci wielkopowierzchniowych marketów urządzają nam święta Bożego Narodzenia zaraz po 1 listopada, żeby im tak marnie przyrastało. Są kraje, gdzie świąteczne promocje zaczynają się we wrześniu, ale w Polsce podobno barierą jest święto zmarłych. Jednak handel nie znosi próżni, a kalendarz jest długi i ma też drugą część, dotąd uważaną za poświąteczną. Zwłaszcza że znany z zamiłowania do tradycji prezydent Łodzi, Jerzy Kropiwnicki, postuluje właśnie przywrócenie świętu Trzech Króli należnej rangi. Od 6 stycznia do walentynek nie tak daleko, a potem zanim się obejrzymy, mamy Wielkanoc. I, przy pewnej przychylności kalendarza, mamy prawie pół roku czasu świątecznego z kolorowymi lampkami, dzwoneczkami i santaklausem z flaszek coca-coli.
Ze wspomnianej wcześniej kwoty aż 700 zł przypada na prezenty. I na tym koniec dobrych wiadomości. Według badań opinii publicznej, najgorszą opinię wśród prezentów mają majtki i skarpetki. Dla odmiany najbardziej cieszymy się z elektroniki, wycieczek zagranicznych oraz pobytu w SPA. Ja wiem, że to trochę spóźnione wiadomości, ale może dobrze wiedzieć, dlaczego ktoś bliski ma taką minę po otwarciu paczki majtek z promocji. Wszystkim, sobie też, życzę, by te święta były radosne z powodów, których nie kupimy w żadnym markecie, ani nie zobaczymy w telewizji.
Przedszkolaki: Wąsy w pewnym czasie
-
— Chłopcy noszą się w zupełnie innych kolorach niż dziewczynki — twierdzą
pięciolatki z Przedszkola Miejskiego nr 5 w Olsztynie. Fot. Paweł Kicowski
Jak w...
13 lat temu